chudkiewiczjędrekpelleemoa.łoskotoceaniajwnb.artfotostyczna&banany
archiva: 006 8.9.10.11.12 007 1.2.3.4.5.6.7.8.9.10.11.12 008 1.2


Link 14062008 (0)
jak trwoga to do bloga.
wymiętolona, wymemłana, wysrana.

chyba muszę sprawdzić co ukryte jest za czerwonymi drzwiami.


Link 21032008 (0)
wdycham benzynę. mam prawdziwą ochotę na jamesa bonda. i, córeczko, wolałabym żebyś była chłopcem.


Link 23092007 (1)
zima na ramiona moje spadła, choć w domu pachnie grzybami i lasem.


Link 16092007 (0)
myślę o kaśce i o tym co się stanie.


zamykam oczy. uginają się kolana pod ciężarem barw. dawka gaudiego przed studiami dobrym pomysłem. mam ochote na mocny hiphop.

wszystko w moich rękach.
nadchodzi era renifera.




Link 26082007 (0)
chyba lubię, jak moją druga połowę banana (tą gorszą - z czarną końcówką) wywiewa bardzo daleko. lubię pod koniec rozmowy telefonicznej stwierdzić, że mam twarz zalaną łzami, a nie pamietam by był powód ku temu i nie pamietam nawet momentu, w których zadziałałam jak fontanna.
i z samotnościowych desperacji wynikają niekiedy rzeczy poniekąd ciekawe. odświeżone znajomości, obrazy, zdjecia, wyjazdy, szalone tańce przeróżne. przekonanie o wielu trafnych wyborach.
są chwile takie, jak ta 10 minut temu, że przewalam kilka miesięcy archiwum bloga pewnego chłopaka. i sie uśmiecham. bo plecy nie te. wszystkie te słowa niedomnie - ich ułożenie i kontekst - przywołują klimaty dawnego lata.

pozdrowienia z polski.
SZATAN!